Strona główna > piłka (s)kopana > Zielona Mila Śląska Wrocław

Zielona Mila Śląska Wrocław

Jestem piłkarskim ignorantem. Nie czuję żadnych emocji, kiedy widzę kopaczy w TV, ale postanowiłem się przemęczyć i mecz Śląska z Rapidem Bukareszt obejrzałem. W CAŁOŚCI. Co prawda robiłem to bez większego skupienia, ale po bramce Sebastiana Mili na początku meczu to się zmieniło, bo uwierzyłem w siłę Śląska i czułem, że jestem świadkiem ważnego wydarzenia w historii wrocławskiego klubu.

A, że moje stare, małe telewizyjne pudło zaczęło śnieżyć, to pobiegłem do sąsiada, żeby zobaczyć triumf Śląska w jakości HD. Sąsiad jest jeszcze większym ignorantem ode mnie, bo meczu w ogóle nie oglądał. Jednak dał się przekonać i przełączył na piłkę kopaną. Ledwo to zrobił – padła bramka dla gości i było już 1:1. Właściwie to szkoda, że Sebastian Mila tak szybko dał prowadzenie wicemistrzom Polski, bo jego bramka sprawiła, że z naszych zeszło powietrze, a kopa na rozpęd dostał Rapid! Rumuni zaczęli grać z takim zaangażowaniem, że kompletnie zepchnęli Śląsk do defensywy i bardzo szybko wrocławianie przestali być widoczni na boisku. I nie przyjmuję tłumaczenia, że to złudzenie optyczne, bo nasi biegali po zielonej murawie i grali w zielonych strojach.

Sebastian Mila. Wczoraj dał kibicom trochę radości i nadziei. (Fot. SebastianMila.pl)

Rapid ich niszczył. Był lepszy i zasłużenie wygrał 3:1. To właściwie koniec przygody wrocławskiego klubu w eliminacjach Ligi Europejskiej. Podopieczni trenera Oresta Lenczyka pojadą do Rumunii na rewanż, jak na skazanie i bez nadziei na odroczenie wyroku, więc droga z szatni na boisko może się naszym  bardzo dłużyć. Taka Zielona Mila, jak w książce Stephena Kinga. Ale bez obaw. Horroru nie ma. We Wrocławiu nikt na piłkarzy żadnego wyroku nie podpisuje. Kibice są z drużyną i pokazali to wczoraj na trybunach. Bo jak tu mieć pretensje po słabym meczu do drużyny, która zaczyna notować pierwsze sukcesy po ponad dwudziestu latach przerwy i wyciąga Wrocław z piłkarskiego dna i marazmu…?

Tomasz_A®muła

Reklamy
Kategorie:piłka (s)kopana
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: