Strona główna > Kolarstwo > Bohaterowie czy wariaci?

Bohaterowie czy wariaci?

Redaktor Baranowski napisał:

To nie Evans jest największym bohaterem Tour de France!

———————-

Szanowny Panie Redaktorze,

Kilka dni temu poruszył Pan temat tragicznych wypadków na Tour de France i kolarzy, którzy brali w nich udział. Jest Pan pod wrażeniem determinacji, siły i wytrzymałości tych ludzi, bo mimo odniesionych kontuzji i poważnych uszczerbków na zdrowiu, postanowili kontynuować jazdę do samego Paryża. Nasuwa mi się jednak jedno pytanie po przeczytaniu tego tekstu – to naprawdę bohaterowie, czy jednak zwykli wariaci?

Opisał Pan straszny upadek Flechy i Hoogerlanda na jednym z etapów. Kraksa przejdzie chyba do historii tego sportu. Świadczą o tym  niezliczone powtórki, komentarze i odsłony filmików na Youtube. Kolarz jadący w ucieczce z szansą na wielki sukces w karierze w najbardziej prestiżowym wyścigu świata wylatuje z siodła, jak z katapulty, ląduje w polu i opatula się w płot z druta kolczastego. A wszystko dlatego, że kierowca samochodu jednej z telewizji miał chyba oczy w dupie zamknięte.

Pot, krew, łzy, krew, dramat i jeszcze więcej krwi. Co robi pokiereszowany Hoogerland? Zbiera się z ziemi i jedzie dalej. Przyjeżdża na metę kilkanaście minut po peletonie, zakłada koszulkę najlepszego górala TdF, a chwilę później lekarze zakładają mu trzydzieści szwów. Następnego dnia rano zawodnik jest gotowy do jazdy, a na kolejnych etapach nawet zabiera się w kolejną ucieczkę!

Fot. STRINGER/FRANCE REUTERS

Fot. STRINGER/FRANCE REUTERS

Bohaterowie czy wariaci? Jak widzę poświęcenie, zaangażowanie, wolę walki i chęć zwycięstwa tych ludzi, to stanowczo stwierdzam, że BOHATEROWIE! Takimi akcjami, jak Hoogerlanda zawodowcy zamykają gęby ludziom, którzy o tym sporcie nie mają pojęcia i wyzywają kolarzy od pedałów w obcisłych leginsach. A prawda jest taka, że to obok maratonu najtrudniejszy sport na świecie. Dla twardzieli. Dla najsilniejszych. Tylko dla orłów. Przecież kolarstwo zawodowe nie jest dla normalnych ludzi. To zabawa dla nadludzi, bo żaden przeciętny organizm takiego wysiłku nie jest w stanie wytrzymać.

Z drugiej strony, kiedy obserwuję zakrwawionych facetów owiniętych bandażami i przypominających mumie, to zastanawiam się po co to wszystko?

Holender Laurens Ten Dam z grupy Rabobank(fot. EPA)

Warto? Jest sens? Fachowcem nie jestem, ale z tego co wiem, to zawodowcom nie płacą pieniędzy od przejechanego kilometra. Można się zawsze wycofać. Z bólu. Ze zmęczenia. Z powodów taktycznych (w końcu za chwilę kolejny wyścig i nie warto się zupełnie wypalić na TdF).

Jednak ci goście tak są naładowani adrenaliną (żeby tylko tym, to byłoby pół biedy…), że po groźnym upadku potrafią wstać, wsiąść na rower i jechać dalej. Bardzo często takiego delikwenta siłą ściąga z roweru lekarz zawodów jadący w samochodzie za peletonem. To już jest desperacja. Trąci samobójstwem i nie poprawia wizerunku tego sportu. Media lubią krew na pierwszej stronie, więc nawet Fakty i inne programy informacyjne „zaniepokoiły się” ostatnio sytuacją na trasie Wielkiej Pętli. Były urywki krwawych etapów i to nie w bloku sportowym. A wszystko w tonie ciekawostki o wariatach, którzy dla chwili sławy zrobią praktycznie wszystko.

Bo tak właśnie jest. Wśród tych bohaterów są wariaci, którzy przekraczają granice zdrowego rozsądku, ale to nic nowego. Tak jest od 1903 roku, więc nie widzę powodów, dla których media nie mające nic wspólnego ze sportem, miałyby nagłaśniać dramatyczne wydarzenia z tegorocznej Wielkiej Pętli. Bo to nie wychodzi profesjonalnie. To pokazuje tylko jedną „wariacką” stronę medalu. Nie tędy droga, bo w tym ściganiu i szaleństwie jest metoda. Ale żeby to zrozumieć, to trzeba posłuchać redaktora Jarońskiego i Wyrzykowskiego, poczytać Tuszyńskiego i Lipońskiego. Trzeba kochać kolarstwo.

W wyścigach szosowych od zawsze trzeszczą stawy i pękają kości. Co roku ich uczestnicy są obdarci ze skóry i oklepani do krwi. Normalka. Ale jedno muszę niestety obiektywnie przyznać. Rok 2011 był pod tym względem dla Tour de France jak wiejska droga-pełen wybojów i zasrany.

Zobacz galerię Dużego Kadru  z Wielkiej Pętli

Tomek_A®muła

Reklamy
Kategorie:Kolarstwo
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: